kiedyś moja gołosłowność mnie udusi. nie chce mi się po raz .. któryś tłumaczyć dlaczego ZNOWU coś zmieniłam.
usunęłam wszystko B O TAK. powiedzmy, że to był kolejny z moich kaprysów.
jakoś tak bardzo mi się spodobało w Paryżu. aż za bardzo. ogólnie Francja jest piękna, a ich kultura i wszystko no po prostu cud miód i orzeszki.
w Wersalu pobiłam sama siebie. ale o tym wiedzą osoby które ze mną wtedy były.
no to tyle misie pysie. zaczynam znowu pisać, bo jakoś tak źle mi bez tego było.